„Zimowa Przygoda” już za nami

plakat

Prezes Stowarzyszenia „Przyjaciele Wronia” serdecznie dziękuje Wolontariuszom w osobach pań: Moniki Bestjan, Agaty Kubrycht, Beaty Studzińskiej-Gołaszewskiej, pani Małgorzacie Góreckiej oraz członkiniom KGW: Dorocie Urbańskiej, Agnieszce Kamińskiej i Teresie Witkowskiej za ogromne zaangażowanie i pomoc w organizacji zimowiska. Szczególne podziękowania składamy Wójtowi Gminy Wąbrzeźno za wsparcie finansowe, bez którego ferie byłyby… inne.

Wszystko co dobre szybko się kończy. Wraz z końcem ferii dobiegła końca „Zimowa Przygoda”, którą w ramach “Projektu współfinansowanego przez Gminę Wąbrzeźno w ramach konkursu dla Organizacji Pozarządowych” zorganizowało Stowarzyszenie “Przyjaciele Wronia”.

W dniach 23 – 27 lutego, w świetlicy wiejskiej we Wroniu, odbywały się półkolonie dla dzieci sołectwa Cymbark, jednak udział w nich wzięły również dzieci z ościennych wsi. W zimowisku uczestniczyło dwadzieścioro żądnych przygody małych i większych uczestników.Dzieci miały możliwość uczestniczenia w profesjonalnie zorganizowanych warsztatach kulinarnych, zajęciach sportowo – rekreacyjnych oraz plastycznych. Wszystkie zajęcia prowadzone były bezpłatnie przez wolontariuszy Stowarzyszenia “Przyjaciele Wronia”, których poprzez przekazanie świeżego mleka, mąki, twarogu i kiełbasek na rzecz dzieci oraz pomoc społeczną wsparły członkinie KGW.

Wspólna praca w kuchni to świetna zabawa, a samodzielnie wykonane dania smakują, jak żadne inne. Mogli się o tym przekonać uczestnicy projektu. Już pierwszego dnia rozpoczęły się warsztaty kulinarne, których hasłem przewodnim był „Tydzień kuchni włoskiej”.  Na oko średnia wieku dzieci wyniosła 10 lat, chociaż były też takie bąble, że nie wiadomo było, czy dadzą sobie radę w kuchni. Dzięki odpowiedniemu podziałowi pracy, dla każdego znalazło się coś do robienia. Pierwszym daniem, które dzieci wykonały własnoręcznie, począwszy od zrobienia makaronu, na przygotowaniu mięsa i sosie skończywszy, było spaghetti. W drugim dniu było danie bardzo ambitne: ravioli ze szpinakiem, którego dodatkiem były  sos serowy i pomidorowy – oczywiście zrobione małymi rączkami. W środę w kuchni królowała pizza. Wygniatanie ciasta, obierania pieczarek, krojenia kiełbaski, papryki i robienia sosów, to w trzecim dniu pestka. Przecież chłopaki (przy krojeniu cebuli) nie płaczą. Ale pałaszowanie przez naszych milusińskich pizzy zakończyło się w czwartek rano. Nic dziwnego – pięć dużych blach na 20 nawet najbardziej pustych żołądków, to zbyt dużo. To śniadanie dało sporo sił na kolejne doświadczenia – bruschetta na ciepło z mozzarellą. Tu uczestnicy mieli większy problem z nazwą, niż z przygotowaniem potrawy. Jako dodatek zaserwowali guacamole z pomidorkami koktajlowymi. Tam gdzie dzieci, tam łakocie. Nie lada atrakcją okazała się dla nich fontanna pełna czekolady, którą oblewane były owoce. Oprócz typowo włoskich dań uczestnicy mieli okazję upiec tartę z jabłkami oraz spróbować przepysznych naleśników z twarogiem  przygotowanych przez mamy, które ogromnie zaangażowały się w przedsięwzięcie.

Dzieci oprócz “ kuchennych rewolucji” brały codziennie udział w zajęciach rekreacyjnych z udziałem gier edukacyjnych oraz w zajęciach sportowych na świeżym powietrzu. Grały w dwa ognie, piłkę nożną, pokonywały tory przeszkód, rywalizowały w konkursach drużynowych i skakały przez skakankę, która zdominowała ostatni dzień zimowiska. Młodsze dzieci odkrywały talenty artystyczne ozdabiając chodniki rysunkami wykonanymi kredą, skakały w klasy i ślimaka.  Dużym powodzeniem cieszył się tenis stołowy. Stołów do projektu użyczył dyrektor  ZS we Wroniu, za co Stowarzyszenie składa serdeczne podziękowanie.  Wprawdzie najmłodsi uczestnicy nie dosięgali stołu, ale przygodę z ping-pongiem można przecież zacząć i od gonienia piłeczek.

W ramach warsztatu plastycznego uczestnicy przygotowali plakat “Zimowej Przygody”. Ich kreatywność zaskoczyła nawet organizatorów – wdzięczna czapeczka nad literką “a”, czy piękna jaszczurka w herbie naszej gminy – wykonana przez Vanessę, to tylko wybrane z nich. Nie zabrakło także w pełni profesjonalnych warsztatów plastycznych, które nieodpłatnie poprowadziła dla nas pani Małgorzata Górecka. Część uczestników malowała na drewnie, a część nauczyła się techniki decoupage – prace powędrowały do domów uczestników.Podczas uroczystego zakończenia projektu dzieci otrzymały certyfikaty ukończenia warsztatu kulinarnego z uprawnieniami do przyrządzania potraw włoskich we własnym domu. Całkowity koszt poniesiony przez uczestnika półkolonii wyniósł zaledwie 10 zł. Wsparcie Gminy Wąbrzeźno – 1000zł. Wsparcie KGW Cymbark – 150zł. Radość dzieci – bezcenna!

Więcej informacji na temat zimowiska znajduje się na stronie: www. wronie.org

Projekt jest przykładem wspaniałej współpracy społeczności lokalnej na rzecz najmłodszych mieszkańców. 

Jednocześnie zapraszamy do udziału w rozpoczynającym się właśnie projekcie “ Zamiast myszki złap rakietkę”.

autor artykułu M. Bestjan

plakat